Akcja "1% na leczenie Kubusia" w tym roku szczęśliwie się zakończyła. W listopadzie Fundacja zaksięgowała pieniążki na koncie Kubusia. Uzbierana kwota przeszła nasze oczekiwania. Jesteśmy szczęśliwy, że tyle osób przejęło się losem naszego synka i postanowiło przekazać Kubusiowi swój 1%. Mamy nadzieję, że w następnych latach także będziecie nas Państwo wspierać w walce o zdrowie Kubusia.
Gorąco dziękujemy za darowizny przekazane przez życzliwe osoby, firmy i fundacje. Wszystkie te dary wiele dla nas znaczą i dodają nam sił do dalszej walki.
Dziękujemy terapeutom z Centrum Terapii SYNERGIS za ich ciężką pracę, wytrwałość i serce. To przede wszystkim dzięki nim Kubuś tak się zmienia i poznaje świat.
Dziękujemy przedszkolu PANDA, za przyjęcie Kubusia do grona przedszkolaków, za zapewnienie terapii i stosownej diety. Dla Kubusia to ogromna szansa na zaistnienie wśród rówieśników oraz nabycie i zrozumienie zachowań społecznych.
Dziękujemy także Kacperkowi, naszemu 2-letniemy synkowi, który na co dzień próbuje dotrzeć do Kubusia, zachęca go do zabawy i ani na chwilę mu nie odpuszcza. To największy nauczyciel pozytywnych i spontanicznych odruchów akceptowalnych społecznie.
Mamy oczywiście wiele planów na grudzień tego roku oraz rok 2010, które będziemy mogli zrealizować:
- kontynuacja leczenia farmakologicznego - ciągle wychodzą bądź się odnawiają zaburzenia somatyczne, które mają wpływ na układ nerwowy Kubusia;
- udział w dwóch turnusach rehabilitacyjnych w 2010 r. - możliwość poznania różnych metod leczenia, wymiany doświadczeń z rodzicami, sprawdzenia reakcji Kubusia na nowe formy terapii;
- dalsza diagnostyka zaburzeń wewnętrznych, wykonanie badań kontrolnych;
- kontynuacja treningu słuchu, terapii zajęciowej, terapii czaszkowo-krzyżowej, logopedii, terapii SI.
Dziękujemy za Wasze wsparcie, za pomysły, miłe maile i sms-y, a także za pomoc w zakupie lekarstw poza granicami kraju oraz za czynne włączenie się w rozprzestrzenianie wśród znajomych i rodzin apelu w sprawie 1% podatku. Dzięki uśmiechowi Kubusia, jego postępom oraz Waszej pomocy wierzymy, że będzie dobrze... Nie może być inaczej... Trzeba tylko być wytrwałym, uzbroić się w cierpliwość i dążyć do celu.
Rodzice Kubusia
Ania i Czarek Skrzecz














